O tym, że po pandemii turystyka się odrodzi i znów będzie się rozwijać, nikogo przekonywać nie trzeba. Nie trzeba też prowadzić specjalistycznych badań, by potwierdzić to, co widać gołym okiem – kiedy obostrzenia dotyczące wyjazdów są luzowane, ludzie wyruszają w drogę. Dziś zasadne zdaje się być inne pytanie – jak w turystyce będzie przebiegał powrót do normalności?

Ian Knox, wiceprezes odpowiedzialny za produkt i marketing w Expedia Partner Solutions, wskazuje na pięć trendów, które w tym roku roku zdefiniują turystykę. 

Po pierwsze technologia

Jeśli pandemia miała jakieś pozytywne skutki, to z pewnością należy do nich zaliczyć wykorzystanie na większą skalę technologii. Potrzeba utrzymania reżimu sanitarnego i dystansu społecznego spowodowała, że w zeszłym roku firmy zaczęły mocniej stawiać na cyfryzację i automatyzację. W segmencie hotelarskim i podróży lotniczych większą rolę niż dotychczas odgrywały rozwiązania umożliwiające meldowanie się, czy odprawę bez kontaktu z pracownikiem. Także zamawianie posiłków, zwrot pieniędzy, czy wystawianie faktur odbywało się przez internet. Pod tym względem ten rok nie będzie inny. Turyści będą na jeszcze większą skalę wykorzystywać smartfony na poszczególnych etapach podróży. 

Pandemia sprawiła też, że firmy zaczęły wdrażać rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję. Dzięki temu czas odpowiedzi na zapytania klientów skrócił się, a oferty stały się bardziej zindywidualizowane. W najbliższych miesiącach można spodziewać się, że przedsiębiorcy będą w dalszym ciągu stawiać na nowoczesne rozwiązania, poszerzą też zakres swoich usług świadczonych zdalnie. Kto tą drogą nie pójdzie, straci na rzecz konkurencji.

Po drugie profesjonalne porady

Dziś klienci bardziej niż kiedykolwiek potrzebują fachowców, którym mogą zaufać przy wyszukiwaniu ofert. Zmieniające się przepisy wjazdowe i inne regulacje związane z pobytami w różnych miejscach na świecie tworzą gąszcz, w którym przeciętnemu podróżnemu trudno się odnaleźć. Z badania przeprowadzonego przez Expedię w grudniu 2020 roku na próbie ponad 11 tysięcy osób z 11 krajów wynika, że liczba korzystających z usług internetowych agentów turystycznych wzrosła o 25 procent w porównaniu do stanu sprzed pandemii. O 20 procent więcej podróżnych sięga natomiast do informacji zamieszczonych na stronach poszczególnych kierunków. Respondenci przyznają również, że chętnie wracają do sprawdzonych miejsc zakwaterowania. To pokazuje, jak ważne dla branży jest pozyskanie zaufania klientów. Expedia szacuje, że także w tym roku wiele osób będzie chciało korzystać z usług doradców turystycznych – ci, którzy będą potrafili udzielić odpowiedzi na palące pytania dotyczące kwestii zdrowotnych i bezpieczeństwa, a co więcej, zrobią to szybko, wygrają. 

Po trzecie programy lojalnościowe

W zeszłym roku wielu osobom trudno było skorzystać z programów lojalnościowych, które oferują linie lotnicze i hotele. W tym klienci będą prawdopodobnie chętnie zamieniać zgromadzone mile i punkty na usługi. Na to przygotować się muszą nie tylko sami usługodawcy, ale też agenci turystyczni – klienci mogą oczekiwać, że pomogą im zapłacić punktami za przeloty i pobyty. Dla doradców to z jednej strony wyzwanie, bo być może trzeba będzie nawiązać współpracę z nowymi partnerami, z drugiej szansa na pozyskanie klientów, którzy w normalnych warunkach sami dokonaliby rezerwacji, ale dziś z powodu zbyt zawiłych regulacji wjazdowych chętniej zdadzą się na agenta.

Po czwarte elastyczność

O tym, że oferty turystyczne muszą być przede wszystkim elastyczne, mówi się od kilku miesięcy. Sytuacja epidemiczna zmienia się niemal z dnia na dzień, a to oznacza, że klienci nawet jeśli są gotowi zamówić wyjazd z wyprzedzeniem, chcą mieć pewność, że w razie konieczności będą mogli z niego zrezygnować. Touroperatorzy, hotele, a nawet linie lotnicze już dawno to zrozumieli i pozwalają na wprowadzanie zmian do rezerwacji nawet kilkukrotnie. Z przywołanego już wcześniej badania Expedii wynika, że siedmiu na dziesięciu podróżnych będzie w ciągu najbliższych 12 miesięcy bardziej zwracać uwagę na warunki rezerwacji oferty, możliwość odstąpienia od umowy, wykupienia ubezpieczenia od rezygnacji czy przerwania podróży. 

Niektóre biura internetowe już dziś dają użytkownikom możliwość przeszukiwania ofert właśnie według kryterium bezpłatnej rezygnacji i innych form zabezpieczenia podróży. 

Podróżni mogą chcieć częściej niż dotychczas mieć możliwość samodzielnego zarządzania swoją rezerwacją – dla dostawców usług turystycznych oznacza to konieczność jeszcze szerszego wykorzystania technologii. 

Po piąte dłuższe pobyty

Trwające przez wiele miesięcy lockdowny, zakazy wyjazdów, praca zdalna, brak kontaktów z innych ludźmi – to wszystko sprawia, że rośnie grupa osób zdecydowanych wyruszyć w świat, kiedy tylko stanie się to możliwe. Wówczas część z nich postanowi podróżować przez dłuższy czas niż zazwyczaj. Podróżni będą chcieli też maksymalnie skorzystać z wyjazdu – chętniej odwiedzą nowe miejsca lub zdecydują się na inną niż dotychczas formę spędzania urlopu. Niektórzy mogą też przenieść się na jakiś czas do wakacyjnego miejsca i stamtąd zdalnie pracować. Ten trend znalazł już odzwierciedlenie w strategiach marketingowych niektórych kierunków – na przykład Wyspy Kanaryjskie planują wydać pół miliona euro na pozyskanie cyfrowych nomadów. O tę grupę klientów zabiegać będzie także Rodos.