Kilka tygodni temu na naszych łamach ukazał się wywiad z ekspertem w zakresie ochrony danych osobowych, w którym przedstawiliśmy odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące branży turystycznej. Właściciele biur podróży, a zwłaszcza organizatorzy turystyki, mają już świadomość obowiązków w zakresie ochrony danych osobowych wprowadzonych przez rozporządzenie RODO, ale często podchodzą do tych kwestii z rezerwą i traktują RODO jak przykrą konieczność. Postanowiliśmy zapytać naszego eksperta czy to podejście jest słuszne i uzasadnione.

Pakiet RODO w biurze podróży – oferta

Czy wszyscy przedsiębiorcy traktują RODO jak karę i przymus instytucjonalny? Czy spotkał się Pan z innym podejściem do wdrożenia RODO w przedsiębiorstwie?

Na szczęście nie wszyscy! I to jest informacja pozytywna, ale, niestety, myślę, że większość – tak; traktuje rozporządzenie jako niechciany przymus – i to jest nie tylko negatywne, ale również smutne i szkodliwe. Tak jak każdy lekarz również bywa pacjentem, tak każdy przedsiębiorca jest również osobą posiadającą SWOJE dane i nie znam takiego, który zgodziłby się na niebezpieczne, czy choćby lekceważące, obchodzenie się z nimi.

Czy wdrożenie RODO może mieć pozytywny wpływ na budowę zaufania klientów do organizatora turystyki?

Zdecydowanie – tak! Jak większość sektorów rynku, turystyka jest branżą silnie konkurencyjną. Pomyślmy: jeżeli mamy do wyboru kilka silnie konkurencyjnych (tzn. porównywalnych np. cenowo) ofert, to którą chętniej wybierzemy? Bardziej czy mniej bezpieczną?… No właśnie! Proszę również myśleć o RODO jako o możliwości oferowania klientom „wartości dodanej” – bezpieczeństwa danych, czyli współczesnej i instytucjonalnej DYSKRECJI!

Co mógłby Pan doradzić przedsiębiorcom, którzy jeszcze nie dokonali wdrożenia RODO i kompletnie nie wiedzą, jak się za to zabrać?

Zacząć „zabieranie się” od chwili namysłu, aby uniknąć „wyważania otwartych drzwi”. Proszę mi wierzyć, że zdecydowanie lepsze efekty przy równocześnie, per saldo, niższych kosztach, osiągniemy korzystając z wiedzy doświadczonych profesjonalistów. To naturalną koleją rzeczy rodzi pytanie: jak ich znaleźć? Oczywiście – internet! Cóż… owszem, ale nie tylko. RODO to w końcu akt prawny składający się z 99 artykułów oraz (o czym prawie się nie mówi) nasza polska Ustawa o ochronie danych osobowych – kolejne 176 artykułów i jeszcze tzw. Ustawa „sektorowa”, czyli „katalog” modyfikacji, które spowodowało RODO w wielu ustawach – np. Prawo Bankowe czy Kodeks Pracy. Wdrożenie RODO jest silnie uzależnione od profilu działalności, a zatem naturalnym źródłem informacji i porady są organizacje branżowe. Dla branży turystycznej to oczywiście Polska Izba Turystyki. Współpraca z firmą, która specjalizuje się w RODO w danym sektorze daje również gwarancję, że już po wdrożeniu będziemy mieć opiekę i wsparcie w przypadku tzw. „incydentów” oraz ewentualnych kontaktów ze strony Urzędu Ochrony Danych Osobowych czy po prostu tzw. „trudnych” pytań od naszych klientów.

Jak założyć własne biuro podróży – poradnik