Dla agentów najbliższe miesiące będą szczególnie trudne. Zazwyczaj to właśnie w tym okresie sprzedają wycieczki na kolejne lato i zimowe wojaże do dalekich krajów. Ponieważ popyt na podróże nadal jest bardzo mały, obroty drastycznie spadają, a to oznacza, że zarobku praktycznie nie ma. Dziś biura agencyjne, jak rzadko, potrzebują pomocy. Nie tylko od rządu, ale też od swoich biznesowych partnerów.

Choć touroperatorzy od lat powtarzają, że zewnętrzna sieć sprzedaży jest dla nich bardzo ważna, nie ma roku, by agenci nie zderzyli się z problemami wynikającymi ze współpracy z nimi. A to pojawiają się nowe aneksy prowizyjne, które obniżają wynagrodzenie, a to progi obrotowe są za mocno wygórowane, a to akcje marketingowe kierowane bezpośrednio do turystów – to wszystko budzi negatywne emocje, ale przede wszystkim obawy, że touroperatorzy będą próbowali ograniczyć udział agentów w sprzedaży i przejąć klientów.

Pandemia pokazała, że niektóre biura podróży naprawdę doceniają agentów i starają się im pomóc przetrwać trudne kryzysowe miesiące. Jak mówi Marcin Wujec, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych (OSAT), liderem w tym względzie jest Itaka. – Piotr Henicz (wiceprezes Itaki – aut.) jako pierwszy zapewnił, że vouchery wydane klientom przez agentów za imprezy odwołane z powodu pandemii będzie można zrealizować tylko u tych ostatnich. Podobnie jest w Coralu Travel, agent widzi w systemie rezerwacyjnym nie tylko swoją sprzedaż, ale też vouchery, które wydał klientom – mówi Marcin Wujec. Itaka przygotowała jeszcze jedno rozwiązanie – biura mogą wystąpić o odroczenie zwrotu zaliczki na prowizję, którą otrzymały po sprzedaży imprez, które zostały odwołane z powodu pandemii. Frontem do agentów ustawia się też Nekera, która wypłaca całą prowizję za imprezę już w momencie jej zarezerwowania, a nie jak to zazwyczaj ma miejsce po powrocie klienta z wakacji.

OSAT chce jednak, by dobre praktyki stosowali wszyscy touroperatorzy. W tym celu przygotował listę postulatów, wprowadzenie których ma poprawić współpracę. O tym od początku 2021 roku będzie dyskutował z kolejnymi organizatorami. – Chcemy być prawdziwymi partnerami biznesowymi dla touroperatorów. Nie oczekujemy dodatkowych pieniędzy, czy specjalnych przywilejów, ale przede wszystkim równego traktowania – informuje Marcin Wujec.

Choć prezes OSAT-u nie chce jeszcze przedstawiać szczegółów planu, uchyla nieco rąbka tajemnicy. Jeden z dziesięciu punktów zasad współpracy zakłada, że vouchery będą mogły być zrealizowane tylko u agenta, który je wydał – to rekompensata za darmową pracę wykonaną w związku z anulacją wyjazdów. – Zasady zwrotu pieniędzy za odwołane wycieczki zakładają często bezpośredni kontakt klienta z touroperatorem. Także osoby, których wyjazd nie doszedł do skutku, mogą dzwonić na jego infolinię. Nie wyobrażamy sobie, żeby „przy okazji” dochodziło do prób przejęcia turysty – zaznacza prezes.

Kolejne postulaty dotyczą wprowadzenia zaliczkowych prowizji, czy wydłużenia okresu na zwrot wynagrodzenia wypłaconego za wyjazdy, które ostatecznie nie mogły się odbyć z powodu pandemii. – Pamiętajmy, że touroperatorzy korzystający z Turystycznego Funduszu Zwrotów mają sześć lat na oddanie pożyczonych tą drogą pieniędzy. My też potrzebujemy dłuższego czasu na rozliczenie przedpłaconych prowizji – tłumaczy prezes Wujec.

OSAT oczekuje również, że biura podróży będą równo traktować wszystkie kanały sprzedaży. – Nie wyobrażamy sobie, by w czasie po kryzysie organizatorzy namawiali klientów do odwiedzania ich strony internetowej czy korzystania z infolinii. W odbudowie turystyki agenci odegrają olbrzymią rolę – twierdzi Marcin Wujec.

Jego słowa potwierdzają różne ekspertyzy z rynków zagranicznych – w podobnym tonie wypowiadają się zarówno niemieccy, brytyjscy jak i amerykańscy specjaliści. Klienci będą potrzebować profesjonalnego doradcy, który sprawnie porusza się po gąszczu przepisów i zasad wjazdowych do poszczególnych krajów oraz warunków rezerwacji i rezygnacji touroperatorów.

Marcin Wujec nie uważa, by w czasie pandemii agenci otrzymali jakąś specjalną pomoc ze strony touroperatorów. Z zaskoczeniem przyjmuje informację, że amerykański armator Royal Caribbean Group przygotował dla swoich agentów specjalne pożyczki. Mowa o nieoprocentowanych kredytach, które trzeba oddać w ciągu trzech lat, a na które linia przeznacza w sumie 40 milionów dolarów. Pojedyncze biuro może ubiegać się maksymalnie o 250 tysięcy dolarów kredytu. – Wiemy, że nasi przyjaciele-agenci także cierpią, ale przejdziemy przez ten trudny okres razem, jak zawsze – mówi Richard Fain, prezes Royal Caribbean Group. – Nasi partnerzy byli przy nas przez ponad 50 ostatnich lat, teraz to my chcemy być przy nich – dodaje.

W Polsce o takiej pomocy mowy być nie może, ale raczej nie z powodu niechęci, a trudnej sytuacji, w jakiej również znajdują się touroperatorzy. – Nie chcę komentować tego, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych, bo to rynek zupełnie inny niż nasz, ale jedno mogę stwierdzić – marże na rejsy wycieczkowe są od lat bardzo wysokie – tłumaczy Marcin Wujec.

OSAT pomaga swoim członkom jak może. – W czasie pandemii prowadziliśmy szkolenia, zarówno z technik sprzedaży, jak i z wykorzystania mediów społecznościowych do budowania wizerunku firmy, pozyskania nowych klientów i podtrzymania kontaktu z dotychczasowymi. Dodatkowo zapewniliśmy całościowy serwis pomocowy w zakresie informacji o dostępnych programach wsparcia oraz zasad ich rozliczania – wymienia prezes i dodaje, że OSAT oczywiście włączył się w działania prowadzone z innymi organizacjami branżowymi, których celem było uzyskanie wsparcia finansowego ze strony państwa. – Pracujemy nad tym od początku marca do dziś – przypomina Marcin Wujec.

Odnosząc się do przyszłego roku, prezes OSAT-u jeszcze raz podkreśla, że przy odbudowie popytu agenci odegrają bardzo ważną rolę. – Jeśli dojdzie do wojny cenowej między touroperatorami, a szczególnie jednym z nich, agenci będą wspierać swoich partnerów. Gdyby wojna cenowa miała się odbyć w internecie to wynik można łatwo przewidzieć, bo w sieci cena ma pierwszorzędne znaczenie, jakość jest na drugim miejscu. – konkluduje prezes OSAT-u.