Od kilku dni ilość zakażeń COVID-19 w Polsce każdego dnia przekracza 500 przypadków, a Premier Mateusz Morawiecki oficjalnie poinformował, że niewykluczone jest przywrócenie kwarantanny dla osób powracających z niektórych krajów południa Europy np. Hiszpanii. 

To bardzo złe wiadomości dla branży turystycznej, która jeszcze nie zdążyła nawet częściowo podnieść się po pierwszym kryzysie spowodowanym zamknięciem granic. 

Pojawia się jednak pytanie, czy w tej sytuacji klienci mają takie same prawa? Czy w przypadku gdy powrót do kraju będzie wiązał się z koniecznością odbycia kwarantanny, mogą powołać się na słynny art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych? 

Ta kwestia nie jest taka oczywista.

Zgodnie z art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych:

„Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.”

Przywrócenie obowiązku kwarantanny dla wracających turystów może nie stanowić okoliczności, która uprawnia do bezkosztowej rezygnacji z dwóch przyczyn:

  1. po pierwsze jeżeli umowa została zawarta już po ogłoszeniu światowej pandemii, nie jest wcale oczywiste czy okoliczność wprowadzenia kwarantanny dla osób powracających do kraju jest czymś nadzwyczajnym. Można zaryzykować nawet stwierdzenie, że w okresie pandemii jest to okoliczność, której należało się spodziewać, a na pewno należało się z nią liczyć,
  2. obowiązek odbycia kwarantanny dotyczy okresu po powrocie do Polski, a zatem czasu już po zakończeniu imprezy i okoliczność ta raczej nie występuje w miejscu docelowym, a w kraju macierzystym. Już większe prawdopodobieństwo dla uznania zasadności bezkosztowej rezygnacji byłoby w przypadku powołania się na wzrost ilości zachorować w kraju docelowym, co jednak może nie być skuteczne z uwagi na uwagi wskazane w pierwszym punkcie.

A jeżeli nie zachodzą przesłanki do bezkosztowej rezygnacji, to zgodnie z art. 47 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych:

„Podróżny może zostać zobowiązany do zapłacenia odpowiedniej i uzasadnionej opłaty za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej na rzecz organizatora turystyki.”

Opłaty za odstąpienie mogą być określone w umowie, natomiast jeżeli takich w umowie nie ma to:

„wysokość tej opłaty odpowiada cenie imprezy turystycznej pomniejszonej o zaoszczędzone koszty lub wpływy z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych. Na żądanie podróżnego organizator turystyki uzasadnia wysokość opłat za odstąpienie od umowy o udział w imprezie turystycznej.”

Co zawiera się w powyższym pojęciu, czyli jakimi kosztami organizator realnie może obciążyć klienta? Na pewno faktycznie poniesionymi kosztami usług (np. transport, zakwaterowanie), których nie udało mu się w inny sposób wykorzystać lub sprzedać.

W mojej ocenie treść tego przepisu na wzór art. 639 Kodeksu Cywilnego uprawnia organizatora turystyki do zatrzymania w ramach rozliczenia z klientem odstępującym od umowy również planowanej marży (zysku).

Autor: Krzysztof Wilk
Radca prawny specjalizujący z się w obsłudze prawnej przedsiębiorstw z branży turystycznej (prawo turystyczne). 

Zapraszamy również do zapisania się z artykułem: Zwrot Pieniędzy przez Biuro Podróży i do pobrania darmowego poradnika.